22 kwietnia 2024

Jeszcze kilka miesięcy temu informowaliśmy, że VW C Coupe GTE to prawdopodobny prototyp nowej generacji modelu Phaeton. Dziś wiemy już, że nic z tego. Niemiecki koncern zdecydował się na przeprowadzenie kolejnego liftingu I generacji.

Nowego VW Phaetona jednak nie będzie

VW zdecydował, że przynajmniej na razie nie wprowadzi do swojej oferty II generacji swojej flagowej limuzyny. Producent zdecydował o przeprowadzeniu kolejnego z rzędu liftingu Phaetona. Co uległo zmianie? Niemiecki koncern wprowadził zaledwie kilka kosmetycznych poprawek. Z przodu zmienił się nieco kształt reflektorów, które teraz w standardzie bazują na technologii LED. Zmienił się też nieco grill oraz lusterka boczne z kierunkowskazami.

Do wnętrza trafił odświeżony system multimedialny z dużym, bo 8-calowym wyświetlaczem oraz kilka innych szczegółów.

Pod maskę odświeżonego VW Phaetona trafiła jednostka benzynowa 3,0 FSI V6 dysponująca mocą 250 KM.

Phaeton nie będzie już dostępny w sprzedaży w Europie. Ostatni lifting został zarezerwowany wyłącznie do sprzedaży na rynkach azjatyckich – głównie Chiny.

Pasjonat motoryzacji z wieloletnim doświadczeniem, Jan Szymański jest sercem i duszą portalu motoryzacyjnego Łada Klub. Jego głęboka wiedza o branży, połączona z nieustającą ciekawością, pozwoliła mu na stworzenie jednego z najbardziej cenionych źródeł informacji motoryzacyjnych w Polsce.

Polecane wpisy

komentarze 3

  1. Gość
    Gość
    cze 12, 2021 at 02:45 pm

    Szkoda, że VW zamknął sprzedaż na rynku europejskim, bo mimo upływu lat, to auto nadal ma prawo się podobać. Mimo że może najnowszego Passata nie przypomina, to jest od niego i tak nieporównywalnie bardziej luksusowy i komfortowy. Wiem co mówię, bo sam wielokrotnie miałem okazję prowadzić Phaetona mojego kolegi z silnikiem benzynowym 6,0 W12 i powiem wam, że naprawdę robi wrażenie. Nie dość, że doskonałe osiągi jak na potężną limuzynę, to komfort taki jak w najlepiej wyposażonej klasie S Mercedesa. Szkoda tylko, że koszty utrzymania tego auta są tak wysokie, bo sam sprawiłbym sobie egzemplarz używany za jakieś 40,000 złotych. Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  2. Gość
    Gość
    cze 12, 2021 at 02:45 pm

    No nie dałbyś rady, bo o ile części mechaniczne to tam pół biedy, jeśli chodzi o Phaetona, to części blacharskie są na tyle kosztowne, że nie poradziłbyś sobie na dłuższą metę. Nie mówię już nawet o spalaniu, bo te pewnie też utrzymuje się na absurdalnie wysokim poziomie.

    Odpowiedz
  3. Gość
    Gość
    cze 12, 2021 at 02:45 pm

    Kupowanie używanej limuzyny to beton, bo po kupujecie na maksa wyposażone auto, które po tych 10 latach ma prawo się psuć. A że podzespołów elektronicznych jest tak wiele, to rachunki za regularne wizyty w ASO VW bywają trudne do pogodzenia z portfelem przeciętnego Kowalskiego.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz