19 czerwca 2024
KomentarzeKategoria: KomentarzeOpel Corsa D – czy warto?
asked 1 rok ago
Nie mam zbyt pokaźnego budżetu na zakup używanego auta, więc pomyślałem, że dobrym wyborem mogłaby się okazać Corsa D, która jest bezpośrednią konkurencją dla Fabii II generacji. Sądzicie, że za te pieniądze kupię coś konkretnego, czy powinienem raczej rozejrzeć się za czymś mniejszym z segmentu A? Proszę o pomoc, bo raczej brak mi doświadczenia, do tej pory jeździłem Fordem Focusem I generacji, ale niestety był już w opłakanym stanie technicznym i musiałem do opchnąć dalej.

15 odpowiedzi
odpowiedział 1 rok temu
Na pewno nie zainwestowałbym w wersję z silnikiem 1,2 l benzynowym, bo mimo że to auto na papierze ma jakieś 70 KM, to w praktyce jazda w trasie jest bardzo uciążliwa - nawet w mieście wydaje mi się, że te 70 KM się nie sprawdzają. Jeszcze żeby za tym szło niskie spalanie, alr jest wprost przeciwnie. Mimo że dojeżdżałem Corsą na co dzień do pracy po trasie krajowej bez jakichś tam skrzyżowań i innych przeszkód, spalanie na poziomie 8 litrów to absolutna norma i to przy takiej normalnej jeździe, bez wyprzedzania kolumn ciężarówek itd. Ogólnie Corsa tak, ale na pewno nie z tak małym silnikiem, bo szybko będziesz sfrustrowany - szczególnie, jeśli będziesz latał na dłuższych odcinkach. Wiem co mówię, pozdrawiam

odpowiedział 1 rok temu
Tak ogólnie to jest całkiem w porządku, na pewno spory plus za poziom wyposażenia jak na auto tej klasy. Bo w mojej wersji mam zarówno fajną materiałową tapicerkę, jak i tempomat, reflektory reagujące na poziom skrętu itd. Naprawdę robi to wrażenie. Niestety duży minus za zabezpieczenie antykorozyjne. Na moim egzemplarzu pojawia się sporo większych i mniejszych ognisk korozji i mimo, że auto ma zaledwie 7 lat, niebawem będzie całe do ponownego lakierowania, a to przecież naprawdę duży koszt. Poza tym Opla nie można pochwalić za ceny części mechanicznych i typowo eksploatacyjnych.

odpowiedział 1 rok temu
Nie poleciłbym tego auta, bo mimo że z zewnątrz to auto naprawdę fajnie wygląda, a sam kokpit też nie poddaje się upływowi czasu, to niestety silnik 1,2 l to na pewno nie jest coś, z czego prowadzenia można czerpać frajdę. Poza tym wyposażenie standardowe jest bardo biedne - nawet radio z CD jest, ale nie obsługuje formatu MP3 tylko audio, co jest już porażką, jak na nowoczesne auto. Moim zdaniem Fabia II będzie nieco lepszym wyborem.

odpowiedział 1 rok temu
Niestety, ale 1,3 CDTI rozczarowuje na całej linii. Jednostka bardzo awaryjna mimo że mój egzemplarz został odkupiony z przebiegiem 41,000 kilometrów od ASO Opla. Zaczęło się od zaworu EGR, potem problemy zaczęło nastręczać sprzęgło, docisk no i w konsekwencji koło dwumasowe. Potem przyszedł czas na Turbo i kilka innych rzeczy. Ta jednostka jest też bardzo głośna, jeśli chodzi o kulturę pracy. Co z tego, że mało pali, jak w ogólnym rozrachunku koszt eksploatacji tego auta jest nieporównywalnie większy do jednostek benzynowych. Jestem mega rozczarowany. Dodam też, że fotele zbyt wygodne to nie są, a audio to taka totalna tandeta. Wnętrza nie brakuje, ale i tak nie wystawię Corsie dobrej opinii, właśnie ze względu na awarie silnika 1,3 CDTI. Porażka jakich mało. Miało być małe, tanie auto miejskie, a wyszła studia bez dna, która nie daje człowiekowi spać po nocach.

odpowiedział 1 rok temu
Jak nie masz jakichś specjalnych oczekiwań wobec auta tej klasy, to wydaje mi się, że Corsa D będzie całkiem satysfakcjonująca. To dobre auto, które świetnie sprawdza się przy jeździe miejskiej i daje całkiem sporo frajdy z prowadzenia. Mam wersję 1,2 l i nie narzekam, a jak ktoś narzeka, że mocy brakuje, to zawsze może dorzucić 50,000 złotych i zdecydować się na Opla Insygnię 2,0 Turbo, na pewno będzie zadowolony. Wracając do tematu - ja mam wersję z fajnym wyposażeniem, klimatyzacją, elektryką drzwi i sportowymi fotelami, które zapewniają fajne trzymanie w ostrych zakrętach. jestem zadowolony i w przeciwieństwie do Fabii II generacji, tutaj jest naprawdę sporo wolnej przestrzeni. Polecam.

odpowiedział 1 rok temu
Jest kilka za i kilka przeciw, chociaż w ogólnym rozrachunku raczej rozglądałbym się za czymś innym. Trwałość wnętrza pozostawia wiele do życzenia, schowek fatalnie spasowany, a elementy plastikowe - głównie klamki, które udają chrom, wyglądają po kilku latach naprawdę paskudnie. Poza tym miałem kilka problemów z głośną pracą tylnego zawieszenia, mimo że technicznie rzecz biorąc było sprawne. Ja bym szukał chyba czegoś innego, Corsa nie jest zbyt szczęśliwym autem - przynajmniej ja tak to widzę.

odpowiedział 1 rok temu
Przyzwoite auto według mnie, może nie idealnie, ale w swoim segmencie wydaje mi się, że jest w zasadzie bezkonkurencyjne. Nie dość, że pod względem stylistycznym to auto nie poddaje się upływowi czasu, to trwałość stoi naprawdę na wysokim poziomie. Zawieszenie rewelacyjnie znosi polskie warunki drogowe i nie wymaga regularnego naprawiania. Poza tym auto całkiem dynamiczne, mówię oczywiście na podstawie swoich doświadczeń 1,4 l (benzyna), bo rzeczywiście, jak ktoś zdecydował się na 1,2 l to miał realne powody do narzekania. Poza tym Corsa ma b. precyzyjny układ kierowniczy, jest też fajnie wyciszona i świetnie hamuje nawet z dużych prędkości. Auto w porównaniu do bezpośredniej konkurencji wypada naprawdę dobrze. Z takich minusów, które rzucają się w oczy, to chyba dmuchawa, która na najwyższych możliwych obrotach lubi dość głośno pracować.

odpowiedział 1 rok temu
Corsę oceniam bardzo dobrze, pewnie to też zasługa tego, że udało mi się wyrwać naprawdę fajnie wyposażony egzemplarz, bo poza standardowym wyposażeniem mam tutaj nawet ESP, poduszki boczne, zagłówki aktywne, a także ogrzewane oba lustra (nie, nie jedno a dwa!), koła z 16-calowymi alufelgami, kierownicą wielofunkcyjną itd. Dla 2 osób w 100% wystarcza. Oczywiście są pewne rzeczy, które trochę rozpraszają, jak np. przeciętnej jakości elementy z plastiku na desce rozdzielczej, które przy poprzecznych nierównościach lubią zgrzytać, ale w ogólnym rozrachunku jest i tak b. dobrze. Pozdrawiam.

odpowiedział 1 rok temu
Co prawda na początku Corsa sprawiała mi pewne trudności, to po przejechaniu jakichś 80,000 kilometrów naprawdę zaczynam to auto doceniać. Pewnie to też efekt tego, że mam już swoje lata i wyrosłem z wieku gdzie auto musiało mieć mocny bas, przyciemniane szyby i ruszać jako pierwsze spod świateł. Dzisiaj cenię sobie przede wszystkim ekonomię jazdy, komfort i niską awaryjność, a wszystkie te 3 stawiane przeze mnie warunki Corsa spełnia w 100%. Ostatecznie zdecydowałbym się jednak na mocniejszy silnik, bo 1,0 l jest dość mulasty, ale niewiele jeżdżę, więc dla mnie wystarczy.

odpowiedział 1 rok temu
Niestety, ale ja mam dość przykre doświadczenia z codziennej eksploatacji tego auta. Mimo że Corsę D kupiłem jako auto nowe z salonu, to niestety zachowuje się jak 10-letni, niedoinwestowany egzemplarz. Dlaczego? Miałem kilka pomniejszych awarii, a w tym m.in. wysiadł mi czujnik paliwa, miałem problem z elektroniką jednostki napędowej, sondą lambdą, ogrzewaniem przedniej szyby, czujnikiem temperatury oraz kilkoma innymi drobiazgami, które mimo że zrobili mi na gwarancji, to jednak trudno powiedzieć, żebym był z tego auta zadowolony. Auto sprzedałem po tym kiedy wygasła gwarancja, więc sądzę, że nowy właściciel na pewno pluje sobie w brodę, że kupił 3-letnie auto, które lubi regularnie odwiedzać ASO. Moim zdaniem Corsa D nie jest warta tych pieniędzy.

odpowiedział 1 rok temu
Mam wersję z silnikiem 1,6 Turbo, więc trudno żebym nie był zadowolony z osiągów, jednak Corsa ma pewne wady, które powodują, że tego auta bym ci nie polecił. Corsa ma mega twarde zawieszenie mimo że autem sportowym nie jest - to trzeba wziąć pod uwagę też podczas spokojnego podjeżdżania np. na krawężniki, prześwit też mógłby być większy, bo niskie zawieszenie sprawia pewne trudności w codziennym pokonywaniu nierówności po mieście. Poza tym niestety, ale jakość wykonania wnętrza pozostawia mimo wszystko sporo do życzenia.

odpowiedział 1 rok temu
1,2 l to totalna porażka w kontekście osiągów. Nawet ostra, gwałtowna redukcja biegów nie daje satysfakcjonującego poczucia dodatkowej mocy, a w efekcie podejmowanie się jakichś gwałtownych manewrów na trasie jest dość ryzykowne. Auto zbiera się w miarę do prędkości miejskich, jakieś 70 km/h, ale powyżej tego staje się już nieznośne, więc jak ktoś lubi albo musi dużo jeździć w trasie to 1,6 T to absolutne minimum - zresztą masa własna Corsy też nie jest niska. I dodam, że podróżuję sam w pojedynkę, naprawdę nie wyobrażam sobie jak można np. tym autem pojechać w 4 osoby np. w góry, to by była dopiero przeprawa.

odpowiedział 1 rok temu
W 100% zgadzam się co do opinii na temat jednostki benzynowej 1,2 l. Jazda z tą pojemnością nie należy ani do przyjemnych, ani do bezpiecznych. Podejmowanie gwałtownych manewrów na dłuższym odcinku, np. wyprzedzanie kolumny ciągników siodłowych to igranie życiem, nigdy nie wiesz, czy zdążysz. Wyprzedzanie zawsze na 3. biegu i to już przy nieznośnych obrotach i hałasie. Może i nie muszę mieć nie wiadomo jak szybkiego auta, ale spodziewałem się po prostu takich osiągów, które nie zmuszałyby mnie do podejmowania tak dużego ryzyka. Dodam też, że Corsa raczej przeciętnie tłumi nierówności. Jakość wykonania wnętrza w normie, może i segment premium to to nie jest, to tak naprawdę też nie ma się tutaj do czego przyczepić.

odpowiedział 1 rok temu
Nom, ja też ponarzekam sobie na osiągi, bo też z jakiegoś powodu dałem namówić się przez mechanika na 1,2 l Twinport o moc 83 KM, który niestety nie zapewnia komfortu jazdy. Ktoś tutaj wspominał o podróży w góry w kilka osób - absolutnie nie do zrobienia! Nawet, gdyby na tylnej kanapie siedziały dzieci. To jest auto tylko i wyłącznie do poruszania się po mieście - przy tych prędkościach 1,2 l wystarcza. Przy wyższych prędkościach Corsa staje się już nieznośna. Spalanie tak, jak ktoś tutaj już wcześniej wspominał, też bez rewelacji. Przy włączonej klimatyzacji latem spokojnie 8,5 l na 100 kilometrów robi, więc naprawdę nie ma się czym chwalić. Nie ukrywam, że spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Pozdrawiam

odpowiedział 1 rok temu
To auto stworzone dla kobiet, facet na pewno z Corsy zadowolony nie będzie. Typowo kobieca konstrukcja jeśli chodzi o projekt wnętrza, jak i stylistykę nadwozia. Trochę żałuję, że dałem namówić się mojej żonie na to auto, trzeba było jednak wziąć Astrę III generacji, która mimo że też nie grzeszy osiągami, to jednak w jakimś czarnym lakierze wygląda o niebo lepiej.  

Twoja odpowiedź

Polecane wpisy