<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Lada Klub Polska</title>
	<atom:link href="http://ladaklub.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ladaklub.pl</link>
	<description>Oficjalna strona Lada Klub Polska</description>
	<pubDate>Sun, 14 Jun 2009 20:10:02 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Spot wspominkowy: Sulejów 2009</title>
		<link>http://ladaklub.pl/?p=294</link>
		<comments>http://ladaklub.pl/?p=294#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Jun 2009 20:05:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Góral</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Klub]]></category>

		<category><![CDATA[Zloty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ladaklub.pl/?p=294</guid>
		<description><![CDATA[Grupa najwytrwalszych imprezowiczów postanowiła spotkac się po raz kolejny. Jako pretekst posłużył motyw wspominek o starych, dobrych dziejach w historii naszego wspaniałego klubu&#8230;

Cóż, tym razem nie było ani wielu  ład, ani konkrusów, ani medali, ani wyścigów&#8230;
Była za to wspaniała atmosfera, grupa wspaniałych ludzi&#8230;
Jak zawsze świetnie się bawiliśmy, poodlądaliśmy zdjęcia i filmy z poprzednich imprez.
Przyznaliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Grupa najwytrwalszych imprezowiczów postanowiła spotkac się po raz kolejny. Jako pretekst posłużył motyw wspominek o starych, dobrych dziejach w historii naszego wspaniałego klubu&#8230;<br />
<span id="more-294"></span></p>
<p>Cóż, tym razem nie było ani wielu  ład, ani konkrusów, ani medali, ani wyścigów&#8230;<br />
Była za to wspaniała atmosfera, grupa wspaniałych ludzi&#8230;<br />
Jak zawsze świetnie się bawiliśmy, poodlądaliśmy zdjęcia i filmy z poprzednich imprez.<br />
Przyznaliśmy równiez jedną, ale bardzo ważną nagrodę: Nagrodę dla Klubowicza który brał udział w największej ilości Zlotów.<br />
Jest nam niezmiernie miło poinformować, iż ten tytuł przypadł Marcie Pabianice, która opuściła jedynie I zlot&#8230;<br />
<a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/xDpyJhq7uiW_dghq7WToEQ?authkey=Gv1sRgCM3q6eqKzLvx3AE&amp;feat=embedwebsite"><img src="http://lh5.ggpht.com/_848r7VgwIqE/SjVPHmuBsMI/AAAAAAAABRI/6yk4a4Bowak/s400/P6134754.JPG" /></a></p>
<p>Więcej zdjęć z imprezy w poniższym albumie:</p>
<table style="width:194px;">
<tr>
<td align="center" style="height:194px;background:url(http://picasaweb.google.com/s/c/transparent_album_background.gif) no-repeat left"><a href="http://picasaweb.google.com/sq5obu/SPOTKRAJOWYLKP?authkey=Gv1sRgCM3q6eqKzLvx3AE&amp;feat=embedwebsite"><img src="http://lh4.ggpht.com/_848r7VgwIqE/SjVO4jihkIE/AAAAAAAABTQ/fhyFhb4nh5s/s160-c/SPOTKRAJOWYLKP.jpg" width="160" height="160" style="margin:1px 0 0 4px;"></a></td>
</tr>
<tr>
<td style="text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px"><a href="http://picasaweb.google.com/sq5obu/SPOTKRAJOWYLKP?authkey=Gv1sRgCM3q6eqKzLvx3AE&amp;feat=embedwebsite">SPOT KRAJOWY LKP</a></td>
</tr>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ladaklub.pl/?feed=rss2&amp;p=294</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>2xDellorto 40 w 2107</title>
		<link>http://ladaklub.pl/?p=274</link>
		<comments>http://ladaklub.pl/?p=274#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Mar 2009 20:35:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blaze1</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Klasyki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ladaklub.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Ponieważ wszyscy wiedzą że Łady są zazwyczaj bardzo miękkie, zacząłem od zawieszenia. Zamiast seryjnych sprężyn tylnich, zastosowałem sprężyny od kombi (Łada 2104) - auto się utwardziło, przede wszystkim podwyższyło, ale niestety most tylni przestawił się nieco - wynika to z konstrukcyjnego ozwiazania-im niżej, tym most bardziej na prawo, im wyżej tym most bardziej na lewo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ wszyscy wiedzą że Łady są zazwyczaj bardzo miękkie, zacząłem od zawieszenia. Zamiast seryjnych sprężyn tylnich, zastosowałem sprężyny od kombi (Łada 2104) - auto się utwardziło, przede wszystkim podwyższyło, ale niestety most tylni przestawił się nieco - wynika to z konstrukcyjnego ozwiazania-im niżej, tym most bardziej na prawo, im wyżej tym most bardziej na lewo (albo odwrotnie ;-) ) z tym fantem należy sobie poradzić w następujący sposób: zrobić nastawną poprzeczkę mostu tylnego ( u mnie w planach). Z przodu natomiast zamiast seryjnych sprężyn zastosowałem - Bóg jeden wie jakie sprężyny ;-) - poprostu kupiłem na złomie, nowe sprężyny które ktoś oddał ze swoim autem na złom - sprężyny były w bagażniku (pewnie nie zdążył założyć) - mechanik twierdzi że sa twardsze od standartowych! Ponadto grubsze opony (205) - powiem jedno - po serpentynach w drodze na Zakopane (Obidowa itp.) nie było bata - w zakrętach byłem najszybszy - oczywiście z tego co jechało koło mnie - wszystkie Astry, nowe Escorty, Focusy, itp. nie miały szans - albo musiały zwolnić albo bezczelnie ścinały zakręty powodujac zagrożenie ;-) !<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/10.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/10-300x225.jpg" alt="10" title="10" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-283" /></a></p>
<p>Muszę popracować jeszcze nad amortyzatorami ! Planuję także zamontowanie dodatkowego stabilizatora tylnego, oraz podwójnego z przodu ! W planie są jeszcze szersze felgi, ze stopów lekkich (czekają na przełożenie opon):<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/2.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/2-300x213.jpg" alt="2" title="2" width="300" height="213" class="aligncenter size-medium wp-image-276" /></a></p>
<p>Od dawna wiedziałem że w Ładzie siedzą ukryte moce ;-) - oto jak je wydobyłem:<br />
Zastosowałem uliczno-sportowy wałek rozrządu, trzeci w kolejności za nominalnym seryjnym, ostatni w kolejce do którego spokojnie można zastosować standartowe sprężyny zaworowe.<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/3.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/3-300x165.jpg" alt="3" title="3" width="300" height="165" class="aligncenter size-medium wp-image-277" /></a></p>
<p>Do tego, należało spreparować &#8220;kołyskę&#8221; wałka rozrządu- Ja zastosowałem już spreparowaną, pochodzącą z modelu 2105 - ponoć dużo lepsza - na oko wyglada że ma lepsze smarowanie i chłodzenie. Całość spina specjalne &#8220;górne koło rozrządowe&#8221; przy pomocy którego można super precyzyjnie ustawić rozrząd. O ile pamięć mnie nie myli można dostać je u Goduli, albo u Świątka.<br />
Żeby wałek spełniał swoją rolę należycie, trzeba uzyskać odpowiedni stopień sprężania - podejżewam że u mnie jest on nadal zbyt mały (nie mylić z kompresja). Ja posłużyłem sie najprostszą metodą, jak się poźniej okazało najbardziej groźną, czyli &#8220;planowanie głowicy&#8221;.<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/4.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/4-300x206.jpg" alt="4" title="4" width="300" height="206" class="aligncenter size-medium wp-image-278" /></a></p>
<p>Lepiej podobno jest &#8220;planować&#8221; czyli zebrać z bloku cylindrów - sprawa o wiele lepsza, lecz bardziej skomplikowana<br />
! Do tego wszystkiego jeszcze dwa ogromne, podwoje gazniki Dellorto DHLA 40<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/5.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/5-300x198.jpg" alt="5" title="5" width="300" height="198" class="aligncenter size-medium wp-image-279" /></a></p>
<p><a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/6.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/6-300x225.jpg" alt="6" title="6" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-280" /></a></p>
<p>Szerzej na temat gaźników<br />
www.vfts.prv.pl<br />
oraz na<br />
 http://40dcoe.of.pl</p>
<p>Do gaźników potrzebny jest specjalny kolektor dolotowy (a nawet dwa ;-).<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/kolektor.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/kolektor-300x225.jpg" alt="kolektor" title="kolektor" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-287" /></a></p>
<p>Dobrym i tanim sposobem na filtrowanie powietrza przy zastosowaniu dwóch podwójnych poziomych gaźników jest umocowanie czterech filtrów z Fiata 126p. Być może uda mi sie w zamian zaadaptować filtry paliwa z AWII po przeróbkach, albo wkłady filtru oleju ze starej skody.<br />
A oto jak się prezentują pod maską:<br />
<a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/9.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/9-207x300.jpg" alt="9" title="9" width="207" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-282" /></a></p>
<p><a href="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/8.jpg"><img src="http://ladaklub.pl/wp-content/uploads/2009/03/8-300x214.jpg" alt="8" title="8" width="300" height="214" class="aligncenter size-medium wp-image-281" /></a></p>
<p>Jak narazie, gaźniki zostały zdjęte z powodu zbyt dużych dysz. Oczekuję z niecierpliwością dnia kiedy będę miał dysze właściwych do silnika Łady 1500 rozmiarów.<br />
Na koniec dodam, że w Ładzie z takimi podzespołami, lecz niestety przy dużym przebiegu silnika bez remontu (ponad 230 tysiecy km.) z oponami 205, na 2 biegu drę gumy na non-stopie, bez wysiłku. Podczas gdy przy standartowym gaźniku i tak szerokich oponach, ledwo ruszę z piskiem z 1-go biegu!<br />
A ten dźwięk- ahhh - zakochać się można :-)<br />
Mała dygresja do mechanika - niech już nikt mi nie próbuje wmówić że to nie działa !!!<br />
To działa i to jak !!! </p>
<p>Autor: Krzysztof-Fleszer (Kraków) funkybeast@go2.pl</p>
<p>UWAGA!!!<br />
wszystko później należy oczywiście poddać regulacji&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ladaklub.pl/?feed=rss2&amp;p=274</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>XII zlot LKP&#8230;</title>
		<link>http://ladaklub.pl/?p=224</link>
		<comments>http://ladaklub.pl/?p=224#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Oct 2008 18:46:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Góral</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Klub]]></category>

		<category><![CDATA[Zloty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ladaklub.pl/?p=224</guid>
		<description><![CDATA[Relacja z XII zlotu w Boryszynie&#8230; 
No a už jsem doma. 
Vyjížděl jsem v pátek cca v půl sedmý ráno, cesta vedla na sever na Plzeň, Žatec, Litoměřice, Českou Lípu, Jablonec nad Nisou, hranici jsem překročil před jednou hodinou na přechodu Harrachov/Jakuszyce, dál jsem pokračoval směr Jelenia Góra, Bolesławiec, Nowa Sól, Świebodzin a Boryszyn. Dorazil [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja z XII zlotu w Boryszynie&#8230; </p>
<p>No a už jsem doma. </p>
<p>Vyjížděl jsem v pátek cca v půl sedmý ráno, cesta vedla na sever na Plzeň, Žatec, Litoměřice, Českou Lípu, Jablonec nad Nisou, hranici jsem překročil před jednou hodinou na přechodu Harrachov/Jakuszyce, dál jsem pokračoval směr Jelenia Góra, Bolesławiec, Nowa Sól, Świebodzin a Boryszyn. Dorazil jsem někdy v pět odpoledne. Cestou jsem měl pár zastávek. Taky jednu neplánovanou u Świebodzina, kde to bylo pěkně ucpaný. Musel jasem si trochu přitopit, mam podezření, že mi nefunguje sahara, budu se na to muset mrknout. Trasa měřila 572km i s objížďkama.<br />
<span id="more-224"></span></p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0dh9jQSzD4E&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/0dh9jQSzD4E&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p><a href="http://pl.youtube.com/watch?v=0dh9jQSzD4E" target="_blank" title="FILMIK"><img src="http://images45.fotosik.pl/10/ded844cd6e93de2cmed.jpg" border="0" /></a></p>
<p>Jelo se vcelku dobře, občas kamion, silnice povětšinou dobrý. Nejhorší to bylo před a za hranicí, no prostě hory. Úzký klikatý silnice, povětšinou nemožnost předjíždění&#8230; Jo a taky úsek cca 40km před Bolesławiecem byl vcelku bídnej. Provoz dobrej, když člověk akceptuje drobný rozdíly provozu, značek apod. v Česku a Polsku (hlavně se smířit s faktem, že kam se vejde aspoň kousek auta za krajnici, tak silnice nemá 2, ale 3 jízdní pruhy), tak se jezdí bez problémů. </p>
<p>Po příjezdu bylo na místě (starší velkej dům, kdysi snad cosi skautskýho, zčásti obydlenej, uzpůsobenej na ubytovávání pár pokojema a velkým podkrovím) zatim asi 5 aut a o něco víc lidí, mezi nima i naši 3 známí Estonci Doris, Olaaf a Raldo Byl jsem vřele uvítán, ubytován a bylo mi vysvětleno, že se bude grilovat a že krám je támhleto žlutý Tak jsme nakoupili a začlo se kecat a pít. </p>
<p>Po příjezdu Marty v Samaře sedanu se potřebovalo sehnat ještě dva střízlivý řidiče (podotýkam, že už byla tma a přesto se to podařilo ), naskládali jsme se do aut a jelo se na výlet. S náma jezdila místní paní z toho domu, kde jsme byli ubytovaný, která to tam má zmáklý a vyzná se v těch bunkrech z II. světový, kterých je po okolí opravdu hodně Tak jsme si prohlídli most obrotowy, kterej má pilíř uprostřed a kolem něj se otáčel, aby přes ně nemohly tanky, vlezli jsme do bunkru (přístupného.. a že těch chodeb, křižovatek tam neni málo) a prohlídli jsme si bejvalej železniční most, po kterým kdysi vedla jakási hlavní trať, kterou postavili němcí a na dlaždičkach, kterýma je vyzděnej, jsou zajímavý starý nápisy. Bohužel už dost zničeno &#8220;cholernymi sprejami&#8221; Na mostě ještě prej dokonce byly koleje, což je &#8220;niemožliwe w tym kraju&#8221; (takže jako u nás). </p>
<p>No a po návratu (mezitim přijelo pár dalších) už se začlo grilovat, pít, hodovat, povídat a podobně. Z Vítru z hor měli opravdu radost, chutnalo jim (francovku neznají, ovšem když se někdo zmocnil flaštičky a přelouskal nápisy &#8220;po masažu a do kompieli&#8230;.ty chuju &#8221; bylo tajemství vyzrazeno Přesto úspěch a trochu mě mrzí, že jsem nevzal víc. Já jsem taky ochutnal jejich věci, Žubruwku, pár druhů piv (čimž jsem si rozšířil sbírku cizích obalů od alkoholu ). No spát se šlo kolem 5 ráno.<br />
Další den ráno jsem poznal jeden z rozdílů oproti našim srazom - lidi tam spí. To jsem ocenil, né jako u nás, že v 7 ráno je živo a kravál. Ne, pohodička, já jsem vstal tak v půl 10 a nebyl jsem zdaleka poslední. </p>
<p>Potom následovaly orientační jízdy, delší A a kratší B. Já jsem dělal navigátora Sylwestrowi, takže si dokážete představit, jak to tak vypadalo, když polsky neumim a DEx nepíše zrovna krasopisně Chybu na A jsme udělali už na prvním řádku, přesto se i na špatnej cestě našly body, který odpovídaly itineráři (třeba ohrazený místo a co se nachází nalevo?). Bohužel, mojí žádosti o uznání trasy C nebylo vyhověno<br />
Trasu B jsme zvládli relativně slušně, přece jenom jsme se potkali s jiným autem a vysílačka pomáhala Trasa končila ve vesničce Kęszyca Leszna, kde až do roku 1995 byla ruská armáda a nikdo tam nesměl.<br />
Potom jsme ještě jednou zkusili A, tentokrát správně, cestou v lese jsme potkali další auto, kde se spravoval ventilátor chladiče. No a tak jsme udělali procházku po lese, kde jsou zbytky bunkrů, zničehonic je v zemi ohromná vybetonovaná díra, jinde zase trčí kus železa, o kousek dál zákopy&#8230;<br />
No a po cestě zpátky bylo krásný jezero (jezioro Buszno), kde jsme se vykoupali. Voda byla krásně teplá a čistá - při vodě až po krk bylo krásně vidět, v čom stojíte. </p>
<p>Po konci orientaček byla zase chvíle pokecu, ohlížení aut, oprav drobných nedostatků (třeba ventilátor chladiče), doplňování zásob v krámu a podobně. V tu chvíli kulminoval počet Lad na sraze - dosáhl počtu 13 kousků. </p>
<p>Potom jsme se opět už za tmy naskládali do aut (tentokrát už vícera ) a jeli jsme zase na bunkr a na netopýry. Ovšem netopýři nás vcelku vypekli a nebyli Celkově jsme viděli asi 3 a potom byl ještě papírovej - člověk plížící se za váma, co vás ve vhodnou chvíli polechtá tim papírem. Mělo to vcelku účinek, kdo už byl napálenej tak se moc těšil na dalšího . </p>
<p>Pak jsme se vrátili, bylo pečený prasátko, hromada (resp ohromná krabice) výbornýho cukroví a vědomostní test. Jak vypadá diplom pro vítěze vam možná ukážu . Jedli jsme, podebatovali a šli spát tentokrát už asi ve tři. </p>
<p>Ráno anketa o nejxxx Ladu, vyhlášení výsledků, rozdání diplomů, rozloučili jsme se s Boryszynem a vyrazili jsme na společný focení. To proběhlo na jakýmsi fotbalovým hřišti a ještě jsme jeli na další bunkry. Tentokrát ale ne volně přístupný a hlavně zezačátku zdevastovaný, ale do jakéhosi skanzenu nebo jak to popsat v Pniewu. Všude po bunkrech s náma jezdila ta paní, takže jsme to měli pěkně zadarmo, sestoupili jsme dolů, prohlídli jsme si, pojezdili v podzemí na drezíně, pochodili v chodbach, vystoupali zase nahoru (kus vedle než vchod) a to byl vlastně konec srazu. Kolem tam byly vystavený ňáký kanony, raketa a tank T-34, do kterýho se mohlo lézt a i s věží otáčet. Tak jsme si tam trochu pohráli, před šplhem na věž jsem ovšem na pás položil mikinu, která asi navždy už zůstane v Polsku </p>
<p>V tu chvíli, kdy jsem si uvědomil, že je vlastně neděle, se mi tak strašně nechtělo domů a bylo mě prostě líto, že něco tak parádního končí. Měl jsem úplně jinej pocit, než v neděli na čs. srazech. Prostě se něco dělo a připadalo mi to, že to končí uprostřed </p>
<p>Vyjížděl jsem v půl druhý, což bylo přibližně v čas, kdy odjížděla většina. Na pumpě v Bolesławiecu jsem asi způsobil poveselení, když se mě předtim v Desnej podařilo ňák moc utáhnout víčko od nádrže a asi 10 minut jsem se s tim u stojanu pral Dál jsem se stavil asi v 6 kousíček před českopolskou hranicí, zbaštil ňákou paštiku, umyl přední světla (páč ve stavu, v jakým byly po páteční deštivej cestě tam bych toho v noci moc neviděl) a vyrazil vstříc domovu. Těsně za hranicí ale se při brzdění motoren začly ozývat takový zvuky, jako když vypnete zahřátý auto a trochu praská ve vejfuku, jak to chladne. Tuto ovšem bylo víc Tak jsem vyřadil, že poslechnu, jestli to je i na neutrálu a v tu chvíli nevim proč, ale zdechnul motor. Nastartoval jsem a ejhle - nedobíjí&#8230; Tak jsem vylez, pohejbal kablíkama, nastartoval, kontrolka zhasla a já jsem pak stavěl až v Plzni, kde jsem se byl podívat za kámošem na pumpě. Byl jsem tam asi hodinku, když už jsem tam byl tak jsem dotankoval no a ve čtvrt na jednu v noci jsem se po 566 kilometrech dostal domů. </p>
<p>Takže moje pocity z výletu jsou jenom kladný, bylo to tam výborný, lidi skvělí, jsem rád, že jsem jel a moh je poznat. Příští rok, pokud to bude v mých silach, pojedu zase a vam to můžu jenom doporučit. </p>
<p> <a href="http://ladusa.fotosik.pl/albumy/501913.html#e">Moje fotky jsou tady: </a><br />
Časem možná přidam eště společnou. </p>
<p>Ale jsem se rozepsal&#8230;</p>
<p>LADUSA</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ladaklub.pl/?feed=rss2&amp;p=224</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
